Witam Wszystkich serdecznie,
Muszę się przyznać, że pyłek z
Wibo gościł w moim kuferku już kilka ładnych miesięcy, ale jakoś nigdy nie
odważyłam się go wykorzystać . W końcu i na niego musiała przyjść kolej.
Dlatego dziś będzie o tym, jak zrobić efekt - tzw.
„futerka”. Kiedyś na próbę wystylizowałam jednego paznokcia, jednak długo z nim
nie wytrzymałam i zmyłam po kilku minutach. Przed jego „zagładą” musiałam
sprawdzić, jak pyłek zachowuje się w zetknięciu z wodą (mycie rąk, itp.). W
moim przypadku nic się z nim nie stało. Nawet po wysuszeniu dłoni wszystko było
na swoim miejscu.
